Najgłośniejszy człowiek
Trzeba po pierwsze wybaczyć powszechny pogląd, że to sierżanci w wojsku są najgłośniejszymi ludźmi, ale w rzeczywistości jest inny rekord. Tę dziedzinę zdominowała wiotka Annalisie Wray z Belfastu. Jej krzyk bowiem zanotowany w 1994 roku sięgnął ogłuszających dla człowieka 121,7 decybela, czyli prawie o 22 decybele więcej niż ludzie potrafią z siebie wydobyć. Jej rekord pobiła kiedyś tylko jedna osoba, a nił nią Simon Robinson mieszkający w Australii - jego wrzask zmierzony kilka lat wcześniej miał aż 128 decybela. Żeby porównać te hałasy, zwykła koleżeńska rozmowa sięga 50 decybelów. I co ciekawe, krzyki tych ludzi mogą sprawiać taki ból osobom wrażliwym na hałas do startujących samolotów. Co więcej, przedłużający się hałas powyżej 150 decybela może spowodować u ludzi trwałą, nieuleczalną głuchotę, dlatego poziom dźwięku powyżej 90 decybelów jest zakazany w fabrykach krajów zachodnich. Ale sami sobie szkodzimy przeróżnymi sprzętami stereo, które wydają z siebie dźwięki nawet do 125 decybelów. Tak więc możemy stracić słuch nawet nie mogąc zlokalizować jego przyczyny.
